Zawsze najnowsze wiadomości
Dodaj do ulubionych
Dzisiaj są imieniny: Klotyldy, Leszka, Tamary
Aktualności
Media
Polityka
Praca
Rozrywka
Sport
Forum
Kontakt
 
» Kubica w bolidzie mknął po Torze Poznań [ZDJĘCIA]
» Kubica pod wrażeniem
» Szampan prosto od mistrza
» Wyścigowe święto z Kubicą w roli głównej
» Robert Kubica: Nie doczekam Grand Prix Polski
» Zespół Kubicy zachwycony po wizycie w Poznaniu: Polacy są niesamowici
» 140 tys. widzów oglądało Kubicę
» Kubica: czeka mnie ciężki weekend
» Renault szuka Kubicy partnera
» Kubica: jak zawsze dam z siebie wszystko
Login:
Hasło:
rejestracja »
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę email - wypełnij poniższy formularz:
Imię:
E-mail:
 
Home » Sport » Zespół Kubicy zachwycony po wizycie w Poznaniu: Polacy są niesamowici
Zespół Kubicy zachwycony po wizycie w Poznaniu: Polacy są niesamowici
22. lipiec 2010 14:39:47

ONET.PL - SPORT. Robert Kubica był największą gwiazdą sobotniego N-Gine Renault F1 Team Show, które odbyło się w Poznaniu. Nasz kierowca zachwycił ponad 100 tysięcy kibiców zgromadzonych na torze. Pod wielkim wrażeniem byli też członkowie ekipy Reanult, którzy towarzyszyli Kubicy podczas wizyty w ojczyźnie.



Źródło: Infoo.pl

Tagi: Kubicy, Polacy, Poznaniu:, Zespół

Dodaj komentarz:

Autor:
E-mail:
Komentarz:

Kubica w bolidzie mknął po Torze Poznań [ZDJĘCIA]
22. lipiec 2010 14:41:00
POZNAń. Galeria zdjęć Tomasza Kamińskiego
Kubica pod wrażeniem
22. lipiec 2010 14:40:59
TVN24 WIADOMOŚCI.
Szampan prosto od mistrza
22. lipiec 2010 14:40:57
RZECZPOSPOLITA. Robert Kubica poprowadził wyścigowe renault na torze w Poznaniu w przeddzień imprezy N-Gine Renault F1 Team Show. Oglądało go ponad 140 tys. kibiców
Wyścigowe święto z Kubicą w roli głównej
22. lipiec 2010 14:40:55
SPORTS.
Robert Kubica: Nie doczekam Grand Prix Polski
22. lipiec 2010 14:40:54
GAZETA.
Copyright © 2020 http://www.wiadomosci.epliki.com.pl/   Aktualności  Media  Polityka  Praca  Rozrywka  Sport 
Poczul widac chlod bo szczelniej otulil sie szlafrokiem i dlonie zanurzyl w rekawy. Poniewaz siedzial w pewnej odleglosci od biurka, krag lampy tylko glowe jego wylanial z cienia; stozkowate sklepienie lysej czaszki, twarz drobna i pomarszczona o waskich, zwiedlych wargach i z nosem, ktorego ostry zarys nadawal policzkom wyraz ptasiej drapieznosci. Spod polprzymknietych powiek zaledwie widac bylo zrenice: nikle, wyblakle pasemko, nieruchome, uwiezione, zdawalo sie, w skorupie woskowej. To jest moj ojciec? - pomyslal nagle Seweryn i ogarnelo go zdumienie, jakby po raz pierwszy odkryl nie znana dotad prawde. Coz go wlasciwie z tym smiesznym, zniedoleznialym czlowiekiem laczylo? Mlodosc, ktora w sobie czul, nie miala nic wspolnego z tamta przywiedla staroscia i sama mysl o prawdopodobienstwie jakiegokolwiek powinowactwa wydala mu sie obrazajaca i wstretna. Mial wrazenie, ze gdyby przez dluzszy czas przypatrywal sie ojcu, powtarzajac sobie jednoczesnie, ze to jest wlasnie ojciec, uczulby wreszcie do samego siebie nienawisc. Gdybym mial kiedy tak wygladac - myslal - wolalbym nie zyc. Coz bowiem moze wynagrodzic podobna wegetacje, czymze sie jest, gdy przestaje sie przyciagac ludzi, a w ich oczach zamiast zainteresowania znajduje sie obojetnosc? A jednak kiedys... - Seweryn zagryzl wargi. - Nie, nigdy! Wtem Gejzanowski podniosl glowe i jego oczy, z wysilkiem wyluskane z woskowego okrycia, spoczely na Sewerynie. - Wiec chcesz jutro? - powiedzial. - Dobrze... Zajdz do mnie rano, dam ci pieniadze na droge. Seweryn tak byl przygotowany na odmowe, ze szybka zgoda ojca oszolomila go.